Dlaczego piloci kamikadze zakładali hełmy? Czyli ekonomia bez tajemnic, Robert H. Frank, Wydawnictwo Literackie, 2009
Do tej pory, najprostszym sposobem, żeby odstraszyć mnie od książki, było użycie słowa ekonomia w tytule, nagromadzenie zwrotu "Dlaczego?" w treści i ujęcie tego wszystkiego w formie poradnika. Tym razem było jednak inaczej, może za sprawą tej krowy na okładce i zrównoważenia ekonomii hełmem. Odważyłam się przeczytać i okazało się, że nie było tam porad jak oszczędzać. Ufff...
Książkę napisał profesor, podobno nazywany "najfajniejszym ekonomista na świecie", razem ze swoimi studentami. Stawiając pozornie absurdalne pytania, na które odpowiadali w formie eseju. Krótkiego, bo to w końcu prawie poradnik. Prawie, ponieważ każdy poradnik, w końcowym efekcie, ma nam dodać skilla z jakiejś dziedziny. A ten tylko pokazuje, że nie potrzeba zbyt wielu umiejętności, żeby myśleć logicznie. Powiedzenie "Nie ma głupich pytań" zdaje się znajdować potwierdzenie.
Odpowiedź na pytanie tytułowe, znałam zanim w ogóle zabrałam się za czytanie i nie brzmiała ona - bo dostają je w przydziale. Później za to, było już tylko ciekawiej. Dlaczego łatwiej znaleźć partnera, gdy już się go ma? Dlaczego producent bielizny, oferuje klientom wysadzane klejnotami biustonosze, których nikt nie nosi? Dlaczego guziki w męskich koszulach zapinają się na lewą stronę, a w damskich na prawą? I dlaczego wypadek po prawej stronie jezdni, powoduje korek po lewej? Zazwyczaj się nad tym nie zastanawiamy, klasyfikując takie pytania, jako zajęcie dla filozofów. Tymczasem, okazuje się, że ma to więcej wspólnego z matematyką, ekonomią i logiką, niż z dywagacjami na temat istoty świata. Chyba, że poniekąd słusznie, założymy, że istotą świata są pieniądze i wokół nich, a nie wokół słońca, się kręci. Dostrzeżemy ich wpływy w psychologii, biologii, kulturze - nie tylko tej masowej. Jakby w każdym aspekcie naszego życia, występowała zasada podaży i popytu. Na całe szczęście, książka jest pełna humoru a odpowiedzi na pytania w anegdotycznych formach. To trochę łagodzi efekt drastycznego uświadomienia sobie, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
Lubię, kiedy coś zmusza mnie do myślenia i spojrzenia pod innym kątem niż dotychczasowy. Czasem jednak, wolałabym pozostać w przekonaniu, że odpowiedź na pytanie "Dlaczego nie ma lewych i prawych skarpetek?" jest bardziej złożona i nie wynika jedynie z potrzeby oszczędzania. Nadal wierzę, że istnieją sprawy i zagadnienia, których nie da się wytłumaczyć sensownie. Świat byłby smutny, będąc oczywistym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz